4e

Późnym wieczorem dopływamy do Tagbilaran – stolicy wyspy Bohol, którą zamieszkuje ponad 1 milion 200 tysięcy mieszkańców. Wychodząc z portu idziemy w prawo w poszukiwaniu noclegu. Na pierwszą noc zostajemy w pierwszym napotkanym hotelu, a następnego dnia przenosimy się do Nisa Travellers.

Bohol jest ładną wyspą i eksploracja skuterem to czysta przyjemność.

Pierwszego dnia jedziemy na Czekoladowe Wzgórza, które zostały zgłoszone do wpisania na listę Dziedzictwa Światowego UNESCO, ale wciąż czekają na decyzję. Droga wiedzie przez, zasadzony w 1962 roku, Man Made Forest. Ogromne mahoniowe drzewa tworzą zielone sklepienie i dają schronienie od lejącego się z nieba żaru. Jedzie się jakby w żywym tunelu. Cały las nie jest co prawda naturalny dla tego rejonu, ale zawsze lepiej sadzić niż wycinać.

Po kilkudziesięciu minutach dojeżdżamy do celu podróży. Czekoladowe Wzgórza swoją nazwę zawdzięczają kolorowi jaki tworzy się na ich wierzchołkach, w okresie pory suchej czyli od lutego do maja. Naprawdę piękny widok – nie chodzi o to jak bardzo przypominają oblane czekoladą wzgórza, ale o ich ilość i piękny krajobraz jaki tworzą. Wzgórz jest około 1500 i średnio mają około 50 metrów wysokość, z czego najwyższe ma 120 metrów.

Wracając z Chocolate Hills zatrzymujemy się przy słynnym bambusowym moście na rzece Sipatan, w prowincji Sevilla. Zawieszony jest na wysokości 25 metrów. Przechodząc na drugą stronę rzeki, po bambusowej plecionce, uginającej się pod każdym krokiem, można się poczuć prawie jak Indiana Jones 🙂

Eksplorując wyspę znajdujemy jeszcze jeden mostek – nie tak znany jak ten bambusowy, ale również robi wrażenie … jakby miał się zaraz zarwać 🙂

Kolejną atrakcją jest rejs po rzece Loboc. Zarówno małą łódką jak i pływającą restauracją z filipińskim jedzeniem, muzyką i tańcami regionalnymi.

W drodze powrotnej do hotelu zwiedzamy kościół Santa Monica Parish Church of Alburquerque z 1842 roku. Niestety jest to jeden z nielicznych kościołów na wyspie, który przetrwał trzęsienie ziemi o sile 7,2 w skali Richtera z 2013 roku. 🙁

Następnego dnia skupiamy się na wodnych atrakcjach 🙂

Wodospady nie są ogromne i w porze suchej nie tak szerokie i obfite, ale my je lubimy – cudnie masują plecy lub chociaż uszy szumem spadającej wody :). Jeden z nich to malowniczo położony Camogao Falls, do którego dojechać można tylko motocyklem.

Oddalony około 20 km od Tagbilaran, wodospad Mag- Aso jest niższy, ale można w nim się popluskać.

Wyspę Panglao, połączoną z Boholem mostem, objeżdżamy skuterem robiąc przerwy na kilku plażach, chłodząc się w morskiej wodzie. Plażę są malutkie, ale biały piach i turkusowa woda rekompensują wszystko. Nasze ulubione to położone obok siebie Libaong White Beach i Dumaluan Beach.

Odwiedzamy również najbardziej znaną Alona Beach – jednym słowem kurort (sklepy i turysty :). Jak dla nas trochę tłoczno, duszno i parno 😉

Kolejny dzień można nazwać ekstremalnym :). Jedziemy do Danao Adventure Park (92 km od Tagbilaran) gdzie Zipline Suislide, 520 metrów w jedną i 480 metrów w drugą stronę wywołuje niemałą ekscytację. Zjazd liną 100 metrów nad przepaścią, pomiędzy dwoma skałami, nad dżunglą a w dole rzeka – czujesz, że żyjesz albo zaraz zginiesz 🙂

Do Tagbilaran wracamy późnym wieczorem.

Ostatnim i najmniejszym, biorąc pod uwagę centymetry, powodem dla którego warto odwiedzić wyspę Bohol jest jej uroczy mieszkaniec – Tarsier czyli po polsku wyrak. Ten mały stworek znajduje się na liście istot zagrożonych wyginięciem. Jest jednym z najmniejszych naczelnych na świecie. Można go spotkać również w Indonezji, na wyspie Sulawesi.

Ich cechą charakterystyczną są wielkie oczy – to zwierzęta, których oczy są największe w stosunku do wielkości całego ciała oraz zdolność do obkręcania głową o 180 stopni.

Czy tarsiery są małpami?

Nie, tarsiery są jednymi z najmniejszych ssaków naczelnych na świecie ale należą do bardziej prymitywnej rodziny.

Czym się żywią sie tarsiery?

Głównie owadami, ale nie pogardzą także jaszczurkami i małymi ptakami.

Dlaczego wyglądają jakby spały?

Ponieważ prowadzą nocny tryb życia i w dzień odsypiają zarwane nocki.

Dlaczego tarsiery mogą wyginąć ?

Niestety są na liście istot zagrożonych wyginięciem i w przeciągu 20 lat mogą przejść do historii 🙁

Między innymi dlatego, że są łapane przez ludzi, służąc za zwierzątka domowe, jednak trauma spowodowana niewolą, światłem, hałasem etc. doprowadza je do śmierci…

Dochodzą także względy biologiczne. Samica rodzi tylko jedno małe rocznie. Te małe brzydalki prowadzą samotny tryb życia i potrzebują co najmniej jeden hektar przestrzeni dla siebie. Nie lubią innych osobników w swoim pobliżu, do tego stopnia ze walczą ze sobą o terytorium … wydaje się to nieprawdopodobne ale potrafią nawet zabić intruza, przegryzając mu szyję. Niestety to samo może spotkać nieatrakcyjne bądź niechętne samice. No cóż, mały ale wariat… 🙂

Tarsiery spotykamy w Sanktuarium Tarsierów niedaleko miejscowości Corella. Na ich widok, aż się nam mordki cieszą 🙂

Ostatniego dnia jedziemy do portu, skąd szybką łodzią dostajemy się do Cebu, a stamtąd już tylko 3 godziny lotu i jesteśmy w Kuala Lumpur w Malezji.

Informacje szczegółowe, dla tych którzy planują się tu wybrać :

  • prom LiTE z Larena (Siquijor) do Tagbilaran economy 215 php , standard 270 php + Terminal Fee 17 php/os.; podróż około 4 – 5 godzin
  • pokój w LTS Lodge – 350 php
  • pokój w Nisa Travellers Hotel 600 php – wi-fi i śniadanie w cenie
  • wypożyczenie skutera na 2 dni – 800 php
  • wstęp na Czekoladowe Wzgórza – 100 php
  • wejście na bambusowy most – 10 php
  • rejs po rzece Loboc z posiłkiem – 270 php
  • ZipLine – 350 php /os.
  • wejście do rezerwatu Tarsierów – 25 php/os.
  • trycykl z centrum Tagbilaran do portu – 20 php/os.
  • szybka łódź Ocean Fast Ferries z Tagbilaran do Cebu – 200 php/os. + opłata za bagaż 100 php
  • taxi z portu na lotnisko – 140 php
  • opłata tranzytowa na lotnisku w Cebu – 750 php/os.

 

 

One thought on “Wyspa Bohol – Czekoladowe Wzgórza i słodkie potworki

  1. WRESZCIE … KOLEJNY POST … ALE JAKI BOGATY … OBFITY W ZDARZENIA … WRAŻENIA … SUPER … KOCHANI … MOI PODRÓŻNICY … ŻE TAK FAJNIE RADZICIE SOBIE W TEJ ARCYCIEKWAEJ … FASCYNUJĄCEJ PODRÓŻY … PRZEZ ŚWIAT … ZAZDROSZCZĘ WAM … A JEDNOCZEŚNIE … JESTEM Z WAMI DUCHEM … CIĄGLE W DRODZE … JAK OSTATNIO ZAŚPIEWAŁEM … DLA WAS … KOLEJNĄ PIOSENKĘ ,………………….

    PEWNIE SŁUCHALIŚCIE JEJ … Z DEDYKACJĄ DLA WAS …

    Ciągle w drodze jesteśmy … ciągle w drodze … a
    Gdzieś ku słońcu w serdecznej śmiechu ciszy a
    Już trzymamy w swych dłoniach losu wodze … C/a
    Kierujemy tam … gdzie widzi nas i słyszy … d/e

    Ciągle w drodze jesteśmy … ciągle w biegu …
    przeglądamy się w ciepłych słów witrażach …
    Tam idziemy gdzie spokój w jaw szeregu
    Gdzie ufności owoce na ołtarzach …

    Coś nowego znów się zdarzy a/d
    Coś nowego … się zadzieje e/a
    Coś nowego znów wymarzysz a/d
    Musisz tylko mieć nadzieję e/a

    Nie otworzysz co zamknięte C/a
    Jeśli klucza nie użyjesz F/d
    To co proste … zawsze święte e/a
    Wiesz że kochasz … wiesz że żyjesz d/e

    Ref:

    Więc wyruszaj śmiało w drogę
    Nie obawiaj się zmęczenia
    To co cieszy … nie jest wrogiem
    Prawdę dzieli od złudzenia …

    Nie otworzysz co zamknięte
    Jeśli klucza nie użyjesz
    To co proste … zawsze święte
    Wiesz że kochasz … wiesz że żyjesz

    Cezary Stawski 08.10. 2015 19.30 – 20.30 w Długopolu

    JAK ZWYKLE … TRZYMAM KCIUKI … TATA …

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *