62

Malezja – przed przyjazdem myśleliśmy, że to nudny i mało ciekawy kraj i właściwie chcieliśmy tylko jak w „Osaczonych” Catherine Zeta- Jones i Sean Connery zobaczyć Kuala Lumpur :).

W Malezji, w każdym mieście, znajdziemy China Town i Little India – dzielnice, które są jakby żywcem przeniesione z Chin i Indii. W każdej z nich znajdziecie architekturę, ludzi, restauracje i zachowania charakterystyczne dla danego kraju.

Zazwyczaj w chińskiej dzielnicy są najtańsze noclegi więc z lotniska w KL jedziemy autobusem do China Town, czyli starego Kuala Lumpur z 1857 r. Nasz hotelik ma bardzo dobrą lokalizację, gdyż znajduje się w jej centrum blisko metra.

Najbardziej znaną ulicą tej dzielnicy jest Petaling Street, z mnóstwem sklepików i stoisk z jedzeniem, gdzie do późnych godzin nocnych można spróbować różnych lokalnych przysmaków.

Niedaleko KL Sentral mieści się Little India tzw. Brickfields, gdzie za niedużą kasę można się najeść do syta. Początki tego miejsca sięgają lat 50 ubiegłego stulecia – produkowano tu cegły, stąd obecna nazwa. Symbolem Małych Indii jest fontanna ze słoniami.

Miasto jest mieszanką różnych stylów architektonicznych. Od tradycyjnych domów budowanych z cegły i dachówki, przez domy inspirowane holenderskim stylem, neoklasycznych z greckimi kolumnami dekorowanymi fasadami i ozdobnymi ramami okien, do budynków w stylu Art Deco z geometrycznymi wzorami.

Malezja jest krajem muzułmańskim (ponad 18 milionów wyznawców islamu) ale oprócz meczetów są tam również świątynie hinduskie, buddyjskie i kościoły.

Taoistyczna świątynia Guan Di Temple – Boga Wojny z 1888 roku, jedna z najstarszych o tradycyjnej architekturze. W środku znajduje się ołtarz z siedzącym posągiem generała Kwan, znakomitego chińskiego wojownika.

Kolejna świątynia, Sri Maha Mariamman, z 1873 roku, została oddana do użytku publicznego w 1920 roku. Jest jedną z najbardziej wyszukanych świątyń hinduistycznych z intrygującymi wzorami i bogato zdobionymi złotem i drogimi kamieniami rzeźbami. Jej najwyższa cześć to 23 – metrowa, składająca się z pięciu kondygnacji, wieża w kształcie piramidy ze scenami przedstawiającymi hinduskie bóstwa.

Jedną z najważniejszych świątyń w Malezji jest hinduistyczna świątynia Sri Ganesar Court Hill Temple, poświęcona Lordowi Ganesha. Swoją nazwę zawdzięcza stojącemu kiedyś w sąsiedztwie sądowi. Dziękczynnie dwa razy dziennie przed świątynią rozbijane są kokosy, a w środku rośnie święte drzewo Bael, którego owoce bogate są w błonnik, przez co stosowane są przy zaparciach, wrzodach, cukrzycy oraz nadają połysk włosom.

KL jest miastem przyjaznym turystom i zwiedzanie idzie sprawnie i bezproblemowo. Główne atrakcje znajdują się blisko siebie. Naszym głównym środkiem lokomocji, oprócz metra, jest bezpłatny autobus … jednak najczęściej i najchętniej korzystamy z własnych, darmowych stóp 🙂

Zwiedzanie zaczynamy od Placu Merdeka. Miejsce szczególnie ważne, gdyż tutaj 31.08 1957 roku ogłoszona została niepodległość Malezji. Tutaj również stoi najwyższy maszt flagowy na świecie (100 metrów wysokości).

Mamy szczęście, że w dniu naszego przyjazdu (23-24 maj) odbywa się coroczny Hari Unesco Marathon Malesia. Później czas na koncerty – jest głośno i wesoło, wszyscy obrzucają się kolorowym proszkiem (tak samo jak podczas indyjskiego święta Holi). Nieważny wiek, religia, płeć czy status społeczny – każdy wygląda jak z obrazu Picassa 🙂

Niedaleko Placu Merdeka jest Masjid Jamek – wybudowany w 1907 roku jest jednym z najstarszych meczetów w Kuala Lumpur. Architektem był Arthur B. Hubback.

Jeśli chcecie sobie zrobić pamiątkowe zdjęcie z KL koniecznie udajcie się do Kula Lumpur City Gallery z olbrzymim I LOVE KL (photo-stop). Dodatkowo w środku można dostać mapkę miasta a za 5RM zobaczyć jego miniaturkę.

Następny punkt programu to Narodowe Muzeum Textile, znajdujące się w budynku Moghul – Islamic z 1905 roku. Podziwiamy tu kolekcje ręcznie szytych ubrań różnych grup etnicznych: Malajów, Chińczyków, Hindusów z Sabah i Sarawak.

Nieopodal znajduje się plac Medan Pasar, zwany wcześniej Market Square, który na początku XX wieku był zagłębiem banków i sklepików. Na środku stoi przedwojenna wieża zegarowa, wybudowana w 1937 roku, z okazji koronacji króla Grzegorza IV. Widać inspiracje stylem kubizmu i futuryzmu.

Robimy sobie przerwę na mrożoną kawę (prawdziwa kawa z lodem :)). Idealnym miejscem do tego jest Cafe Old Market Square, (wcześniej Sin Seng Nam) wybudowana w 1928 roku. To stara chińska kawiarnia: dwa piętra, dużo ludzi, mnóstwo stolików, klasyczny wystrój.

Mijając modernistyczny meczet Masjid Negara

zmieniamy mury i hałas miasta na trawę, drzewa i śpiew ptaków – to 90-cio hektarowy park Lake Gardens.

Akurat odbywa się tu sesja zdjęciowa :).

Większość atrakcji w KL można zobaczyć za darmo. Jeśli jednak musimy zapłacić za bilet wstępu to musicie wiedzieć, że będzie to droga impreza :). Jeśli macie czas, trochę odłożonej gotówki i jesteście fanami „Bird Watching” to warto zajrzeć do KL Bird Park – jest to największa na świecie tego typu ptaszarnia. Można tu, z naprawdę bliska, zobaczyć setki gatunków ptaków.

Co ważne to fakt, że gro lata sobie luzem nad głowami zwiedzających lub chodzi po chodniczkach a całość nie przypomina zwykłego zoo tylko bardziej piękny park.

Na nas największe wrażenie robią Hornbille (pora karmienia 11.30) i sowy …szczególna jedna, którą odwiedzamy w porze karmienia 🙂

Wiedzieliście że na świecie jest około 313 odmian gołębi? Nasi faworyci to Nicobar – niebieski z zielonymi skrzydłami oraz Western Victorian Crowned – niebieski z pióropuszem, który mierzy 75 cm.

Z atrakcji wysokościowo – widokowych w KL mamy do wyboru dwie opcje:

  • 421 metrowa KL Tower, wybudowana w 1996 roku, obecnie jest na 7 miejscu najwyższych wież telekomunikacyjnych na świecie
  • 452 metrowe Petronas Twin Towers, z 1998 roku zaprojektowane przez Cesara Pelli, które są najwyższymi bliźniaczymi wieżami na świecie. 88 piętrowe konstrukcje, zbudowane są głównie z żelbetu, szkła i stali. Mają wyraźne motywy z islamskiej architektury.

My decydujemy się na wyższą atrakcję. Za poradą Internetu po bilety wstępu wybieramy się wcześnie rano … podobno jest strasznie dużo chętnych, paru godzinna kolejka i można nie dostać biletów na dany dzień. Tymczasem na miejscu jest jeden Niemiec i Turek, który chciał kupić bilety dla całej rodziny, ale kiedy podliczył budżet to rezygnuje :). Kolejki po bilety … może kiedyś, gdy w użyciu były darmowe wejściówki dla pierwszych 200 osób. Czekając na otwarcie okienek biletowych, czyli do 9 rano, ucinamy sobie dyskusję z Niemcem, który był bardzo zdziwiony zmianą polityczną w naszej ojczyźnie. Kupujemy bilety na godzinę 19 (po zachodzie słońca efekt powinien być ciekawszy kiedy z 86 piętra oglądasz panoramę KL z milionami świateł).

 

Przejście pomostem tzw. sky bridge łączącym dwie wieże na 41 i 42 piętrze (najwyższy most 2-piętrowy na świecie) , to jak przejście mostem Św. Karola w Pradze – będąc w tym mieście trzeba :).

Na ponad 100 akrach terenu, otaczającego Twin Towers, oprócz muzycznych fontann (show codziennie wieczorem), znajduje się tropikalny ogród z ponad 1900 gatunkami roślin a w wejściu czeka coś na fanów F1. Jest także basen, w którym można się schłodzić … za free :).

Naszym zdaniem jedzenie w KL także należy zaliczyć do atrakcji tego miasta. Przeplatają się tu kuchnie całego świata. Tu Chińczyk je łyżką, Hindus pałeczkami a Malajczyk rękoma – czyli wszystko na opak :). Wieczorem wszystkie ulice zamieniają się w kuchnie.

Nie skłamiemy jak napiszemy, że przez dwa miesiące na Filipinach nie jedliśmy tylu nowych rzeczy jak tutaj przez trzy dni. Wreszcie egzotyczne owoce! Salaki, mangostany, liczi, rambutany, dragon fruit, pomarańcze.

Kuala Lumpur to ponad półtora milionowe miasto, które jest na pewno wyjątkowe i razem z Bangkokiem najważniejsze w Azji południowo – wschodniej. Atmosfera i klimat tego miejsca bardzo nam przypadły do gustu.

Tymczasem, po intensywnym zwiedzaniu, udajemy się do Cameron Highlands, gdzie rześkie powietrze, zielona okolica i świeża herbata dadzą wytchnienie naszym styranym głowom.

Informacje szczegółowe, dla tych którzy planują się tu wybrać :

  • autobus z lotniska do China Town (Puduraya bus station) – 12RM
  • noc w Backpackers Travellers Inn – 40 RM/pokój 2 os.
  • Narodowe Muzeum Textile – wejście za darmo
  • KL Bird Park – 50RM wejście za 1 os.
  • Lake Gardens – dojazd: autobus B101 lub B112 (wysiadamy na przystanku Dayabumi Complex) lub metro KTM Kommuter (wysiadamy na przystanku Old Kuala Lumpur Railway Station i idziemy spacerem w kierunku National Mosque.
  • pociąg KLIA Ekspres do KL Sentral, 28 min – 35RM
  • Petronas Tower otwarte od wtorku do niedzieli w godz. 9-21. Cena za bilet wstępu – 85 RM. Jak się tam dostać – Z KL Sental linią LRT Kelana Jaya 5 przystanków, wysiadamy na KLCC ( nie sposób nie znaleźć)
  • KL Tower otwarta codziennie w godz. 9-22. Cena za bilet wstępu – 52RM. Jak się tam dostać – Z Pasar Seni odjeżdża bezpłatny autobus GO-KL( purpurowy) wysiadamy na przystanku KL Tower (5 przystanek) idziemy na Jalan Puncak skąd co 10 min. pod samą wieżę wjeżdża shuttle bus (za darmo)

 

 

 

2 thoughts on “Kuala Lumpur, czyli malezyjska stolica multi – kulti

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *